Szkolenie psów Warszawa - DOGadajcie się - opinie
o szkole oferta galeria kontakt

Kaśka, Piotrek i Żużu

Mieliśmy psy od zawsze. Były kochane, ale chodziły swoimi ścieżkami. Uciekały, robiły, co chciały, i wydawało się, że nie ma na nie metody. Chcieliśmy, żeby nasz kolejny, a "pierwszy wspólny" pies nie był udręką i psem Baskerville'ów, ale stał się towarzyszem i pęłnoprawnym członkiem rodziny (oczywiście poza jedzeniem przy stole). Nasz wyżliczka Żużu była przesłodkim szczeniaczkiem - ślicznym, czarującym, lepiącym się do wszystkich, ale.. pożerającym co się da i uciekającym, co, zwłaszcza w mieście, jest bardzo uciążliwe. Próbowaliśmy ją trenować na własną rękę, ale nie dawało to efektów. Na naszym osiedlu mieszka inna wyżlica, która zawsze chodzi jedynie na smyczy, nie chcieliśmy takiego losu dla naszego psa no i dla nas. Szukaliśmy szkolenia. Spotkaliśmy się kilka razy na indywidualnych zajęciach z Grzegorzem Dudą, który przekazał nam kilka niezbędnych wskazówek i zachęcił do uczestniczenia w regularnym kursie. Po kilku miesiącach, gdy kolejny raz tłumaczyliśmy się w pracy ze spóźnienia, że "pies uciekł," postanowiliśmy się zapisać na polecane zajęcia. Moglibyśmy się teraz się rozpisać, jak fantastycznie prowadzili kurs Agnieszka i Piotr, ale to oczywiste i, żeby nie zanudzać, najważniejsza rzecz, jakiej nauczyliśmy się na zajęciach to umiejętność komunikowania się z psem. Tego, że nie wykonywanie przez niego komend nie wynika z jego złośliwości, ale z braku zrozumienia, czego od niego chcemy.

Kurs ten w szokujący ( i tu nie przesadzamy) sposób zmienił zachowanie naszej suki. Wcześniej spacery bywały udręką. Ucieczki, pożeranie wszystkiego, niemożność odwołania. Teraz ŻŻ jest najmilszą towarzyszką spacerów, biegania, chodzenia po mieście. Potrafi na ogół zrezygnować z pokus, jest bardziej wpatrzona w człowieka, czasami nawet wydaje się, że oczekuje na wydanie komendy. Ćwiczenia na spacerze stały się przyjemnością zarówno dla niej jak i dla dla nas.

Dodatkowo dostaliśmy wskazówki, jak można dalej pracować z psem. Postaramy się ćwiczyć dalej, żeby nie zmarnować tej szansy. Naprawdę, bardzo dziękujemy!

Kaśka, Piotrek i Żużu
© DOGadajcie się
projekt: Hania Jankowska-Lekszycka