Szkolenie psów Warszawa - DOGadajcie się - opinie
o szkole oferta galeria kontakt

Ola i Kuba Rosińscy

Agnieszkę mieliśmy okazję poznać "kilka" lat temu, kiedy to sama szczenięciem będąc dopiero zaczynała wspominać o psach z większym zainteresowaniem, i kiedy to jeszcze dało się z nią porozmawiać na inne tematy [;)] Potem kontakt osłabł, ale globalna wioska i wszechobecny ryjbuk odnowiły znajomość i pozwoliły nam poznać Agę - profesjonalnego psiego trenera. Kiedy więc trafił do nas półtoraroczny prawie labrador - znajda, wariat na potęgę z którym wyjście na spacer groziło wyrwaniem barku, wybór pomożyciela był oczywisty.

Zaczynając od kontaktu 40kg-pies - dziecko, przez chodzenie na luźnej smyczy, po widzę-cię-drugi-psie-ale-wcale-nie-chcę-cię-zjeść, przebrnęliśmy przez szkolenie bez ofiar. Dowiedzieliśmy się jak zaspokajać podstawowe potrzeby naszego Kłaka - tak te kontaktu z innymi psami, jak i zabawy (węchowe, aporty itd.), oraz tak prozaiczne aktywności jak glumanie. Nasz pies z niepełnosprawnego intelektualnie w stopniu umiarkowanym rozwinął się do wysokiej normy intelektualnej. Dodatkowo Ola-Elmirka (właścicielka lat 27) przeszła szkolenie z zakresu niemolestowania (a wręcz czasami ignorowania) psa. Poza spotkaniami indywidualnymi (w tym nawet spotkania z innym psem!) zostaliśmy zaproszeni (bez prawa odmowy) na wykłady z psiej teorii - które okazały się bardzo ciekawe i motywujące(!!) do dalszej zabawy/ćwiczeń z psem.

Jedyne co możemy Agnieszce zarzucić to przesadna troska o tuszę naszego wiecznie-głodnego-ratlerka.
Jesteśmy bardzo wdzięczni, polecamy się na przyszłość i na pewno zgłosimy się przy następnym kłaku.

Hania l. 5 mówi: "Najbardziej lubię, kiedy Mordek za mną łazi, bawię się z nim zakopując mu snacki w kocyku i dając do zgadnięcia w której ręce trzymam snack (ula-ula-w której ręce złota snacka)"

Pozdrawiamy
Ola i Kuba Rosińscy
© DOGadajcie się
projekt: Hania Jankowska-Lekszycka